Wiele osób obawia się lub zwleka z decyzją o sesji fotograficznej, bo nie wie co ich tam czeka i jak się na taką sesję przygotować. Dzisiejszym wpisem chciałabym zacząć cykl porad “przed sesją”: co zabrać, co robić przed, a czego absolutnie nie robić 😉 Postaram się również opisać, jak przebiegają takie sesje ze mną.
Na pierwszy ogień idzie to, co tygryski lubią najbardziej, czyli FOTOspacer. Polecam ten rodzaj sesji rodzinnej, ponieważ jest bardzo luźny, dzieci się nie nudzą, bo w plenerze zawsze jest co robić. Ja lubię je za spontaniczność – pomysły rodzą się same w czasie takiego spaceru i mimo przygotowań nigdy nie wiadomo jak spotkanie się potoczy, jakie kadry z niego zrobimy. Zazwyczaj wychodzi to na korzyść, bo otrzymane ujęcia przerastają oczekiwania. No i najważniejsze: żadne tło, aranżacja ani zastęp lamp nie zastąpią piękna przyrody i naturalnego światła, a modele są bardziej promienni na łonie natury.
Czas na kilka porad:
- Będzie to spacer (dłuższy, krótszy – to ustalimy na konsultacji przed sesją), więc ubierzcie się wygodnie. Jeśli planujecie jakieś wystrzałowe stylizacje, zapakujmy je do torby, ale wcześniej przemyślmy czy np. błyszczące szpilki na pewno będą dobrze wyglądać w środku lasu.
- Pogoda może nam płatać figle, więc zabierzcie coś cieplejszego do ubrania, żeby narzucić na ramiona między zdjęciami, jak również krem z filtrem – WAŻNE! użyjcie go przed sesją, tak doradza producent 😉 ale też kosmetyk zdąży się wchłonąć i skóra nie będzie błyszczeć w obiektywie.
- Są miejsca, gdzie mogą nam dokuczać owady, zaopatrzcie się więc w repelent – ja również mam zawsze coś w zanadrzu.
- Skoro spacer, to i piknik! Weźcie coś do przegryzienia i do picia – to będzie czas pełen emocji i może Was to wyczerpać. Poza tym, chwila przerwy na kocu bywa niezwykle fotogeniczna.
- Bądźcie wypoczęci, zadbajcie o drzemkę najmłodszych – wyspani wszyscy wyglądamy lepiej, a przede wszystkim mamy więcej chęci do działania.
- Jak przy każdej sesji, zadbajcie o szczegóły: wypielęgnowane paznokcie (mogą być z kolorem zgranym ze stylizacją), nawilżoną skórę dłoni i ust (polecam mieć ze sobą bezbarwny balsam dla wszystkich, w razie potrzeby), zadbane włosy (grzebień/szczotka do dłuższych włosów wskazane). To detale, ale pominięte, na pewno przyciągną uwagę w gotowych zdjęciach.
- Na koniec, weźcie głęboki oddech, nie stresujcie się i nastawcie z uśmiechem na nasze spotkanie. Zadbam o to, by nasz wspólny czas był dla Was przyjemnością 🙂
Trochę się tego zebrało, ale nie taki diabeł straszny. W razie pytań, zawsze macie mnie na wyciągnięcie telefonu 😉 chętnie pomogę i odpowiem na wszystko. Wszak dobry kontakt na linii model-fotograf jest podstawą sukcesu!
